4 minut czytania
22 Feb
22Feb

Town na mecz w Lancashire, wyszło w ustawieniu 3-4-1-2, ale trener Cowan wprowadził kilka zmian, ponieważ Ismeal Kabia i Anthony Scully nabawili się drobnych urazów. Matt Cox ponownie stanął w bramce, a Luca Hoole, Will Boyle i Josh Ruffles stanowili trójkę obrońców. Kev Berkoe przesunął się na prawe skrzydło w zamian za Kabie, a Mal Benning zagrał na lewym skrzydle. Taylor Perry i Tom Sang grali w środku pomocy, a Tommy McDermott zastąpił Scully'ego na pozycji numer 10. George Lloyd i Iwan Morgan tworzyli dwójkę napastników. Accrington ustawiło się w systemie 3-4-2-1, a Shaun Whalley był jednym z dwóch dziesiątek obok Charliego Browna. Paddy Madden zagrał na szpicy formacji ataku.

Morgan dał prowadzenie Shrewsbury już w 30 sekundzie spotkania. Kiedy niektórzy kibice zajmowali jeszcze miejsca, napastnik przejął piłkę z lewej strony, po czym minął jednego obrońcę, potem kolejnego, a jakby tego było mało, wypożyczony z Brentfordu zawodnik, skierował piłkę wprost w dolny róg bramki. Interweniujący Ollie Wright pozostał bez szans i po prostu nie zdołał jej dosięgnąć. Po tak wczesnej stracie gola, gospodarze nie spuścili głów. Whalley zagroził Coxowi groźnym strzał z rzutu wolnego z 18 metrów, jednak bramkarz gości zachował koncentracje i pewnie wybił piłkę na rzut rożny. Następnie, Cox wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności gdy obronił strzał głową Alexa Hendersona. Gospodarze byli jeszcze bliżej zdobycia gola, gdy Freddie Sass po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką. Minęło zaledwie 10 minut, a Morgan miał świetną okazję do powiększenia przewagi. Napastnik ponownie wpadł z lewej strony i posłał genialne uderzenie w kierunku bramki lecz tym razem, Wright sprostał zadaniu – bramkarz fantastyczną paradą w pełnym rozciągnięciu obronił strzał. Gospodarze ponownie zagrozili w połowie pierwszej części gry, gdy wypożyczony z Evertonu Isaac Heath oddał strzał z krawędzi pola karnego, który Cox ponownie obronił. Od tego momentu gra się uspokoiła, a finalnie Town schodziło na przerwę z zasłużonym prowadzeniem.

Salop potrzebowało nieco więcej czasu na zdobycie gola na początku drugiej cześci gry. Hoole potrzebował trzech minut, aby podwoić przewagę. Po faulu w połowie boiska, Benning posłał wspaniałe dośrodkowanie na dalszy słupek. Hoole wykorzystał sytuację i mocno uderzył piłkę głową, między wyciągniętymi rękami Wrighta. Accrington próbowało znaleźć sposób na powrót do gry. Madden strzelił głową nad poprzeczką tuż po godzinie gry. Salop było o włos od zdobycia trzeciej bramki w 80 minucie. Sang dośrodkował z rzutu rożnego, a Ruffels głową posłał piłkę milimetry nad poprzeczkę. Chwilę później Perry odał mocny strzał z 18 metrów który minimalnie minął słupek. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem choć zdobytym nie bez wysyłku. Shrewsbury Town pozostaje niepokonane od 4 meczów z rzędu.

Składy:

Accrington Stanley: Wright, Sass, Rawson, Whalley, Madden, Henderson (Popoola 85'), Brown, Smith (Abimbola 78'), Conneely, Heath, O'Brien.

Niewykorzystani rezerwowi: Kelly, Martin, Hall.

Shrewsbury Town: Cox, Hoole, Boyle, Ruffels, Berkoe, Sang, Perry, Benning, McDermott (Freeman 85'), Lloyd, Morgan (Ogunsuyi 68').

Niewykorzystani eezerwowi: Brook, Anderson, Clucas, Ojinnaka, Stubbs.

Frekwencja: 2342 osób.

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.