Gavin Cowan postawił na system 3-4-1-2 podczas wyjazdu do Essex. Matt Cox zajał miejsce w bramce, a pod nieobecność Sama Stubbsa z powodu drobnego urazu, Luca Hoole, Will Boyle i Josh Ruffels utworzyli trójkę obrońców. Ismeal Kabia i Mal Benning otrzymali szansę gry na pozycji wahadłowych, a Nick Freeman i Sam Clucas zagrali w pomocy. Anthony Scully został wysunięty na pozycję numer 10, a John Marquis, któremu towarzyszył George Lloyd odpowiadali za siłe ataku drużyny. Colchester ustawiło się w systemie 4-2-3-1 z Willem Goodwinem na pozycji środkowego napastnika. Kyreece Lisbie i Samson Tovide grali na skrzydłach, a Jack Payne na pozycji numer 10.
Gospodarze rozpoczęli mecz przed własną publicznością z impetem – podopieczni Danny'ego Cowleya otworzyli wynik już w czwartej minucie. Po tym, jak Rob Hunt dobrze utrzymał piłkę na linii końcowej boiska, Tovide dośrodkował groźnie, a z bliskiej odległości do siatki trafił Goodwin. Wczesna strata była ogromną frustracją, zwłaszcza że przez kolejne pół godziny nic nie dzieliło obu drużyn. W przypadku gospodarzy, Read oddał strzał z 20 metrów, ale Cox go obronił. W Town, Benning i Taylor Perry który wszedł na boisko w 18 minucie za kontuzjowanego Clucasa, dośrodkowywali groźnie ale gospodarze dobrze się bronili. W 37 minucie gospodarze jednak podwoili swoją przewagę w spektakularny sposób - Read posłał piłkę z 25 metrów, która poszybowała w róg bramki. W Town natychmiast zaczęli szukać drogi powrotnej do gry. Lloyd dobrze obrócił się w polu karnym, ale jego strzał został zablokowany. Perry strzelił niecelnie z 18 metrów, a bramkarz Matt Macey wybił piłkę z rzutu wolnego. To oznaczało, że Town schodziło na przerwę przegrywając dwoma bramkami.
Cowan dokonał zmiany w przerwie, zastępując Scully'ego - Iwanem Morganem. Town stworzyło pierwszą okazję po przerwie, kiedy piłka po strzale Marquisa minęła bramkę po dośrodkowaniu Kabii. Morgan następnie rzucił się w kierunku bramkarza i zdołał zablokować wybicie, ale piłka po rykoszecie poszybowała obok bramki. Salop robiło wszystko, aby wrócić do gry. Kabia posłał groźne dośrodkowanie, które wywołało zamieszanie w polu karnym ale gospodarze zdołali wyjść z tego obronną ręką. Cowan dokonał podwójnej zmiany tuż po godzinie gry, zastępując Benninga i Freemana debiutantami, odpowiednio Kevem Berkoe i Tomem Sangiem. Berkoe niemal natychmiast usiłował wpłynąć na wynik – boczny obrońca oddał niski strzał zza pola karnego, który przejął Macey. Od tego momentu Town wywierało ogromną presję na gospodarzach ale niestety nie udało im się znaleźć ostatniego, niezbędnego elementu, by przełamać zaciętą obronę Colchester.
Składy:
Colchester United: Macey, Hunt, Tucker, Bishop (Barbrook 63'), Tovide (Edwards 63'), Payne, Lisbie (Flanagan 89'), Read (Akachukwu 74'), Goodwin (Williams 74'), Araujo, Vincent-Young.
Niewykorzystani rezerwowi: Smith, Back.
Shrewsbury Town: Cox, Hoole, Boyle, Ruffles, Kabia, Clucas (Perry 18'), Freeman (Sang 63'), Benning (Berkoe 63'), Scully (Morgan 46'), Marquis, Lloyd (McDermott 71').
Niewykorzystani rezerwowi: Brook, Anderson.
Frekwencja: 4932 osób.