4 minut czytania
25 Feb
25Feb

Trener Cowan, wybierając skład wyjściowy, dochował wierności drużynie która odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu w Accrington. Oznaczało to, że Matt Cox kontynuował grę na bramce, a Luca Hoole, Will Boyle i Josh Ruffels tworzyli trójkę obrońców. Kevin Berkoe na prawym skrzydle, a Mal Benning na lewym. Taylor Perry i Tom San grali w pomocy, a Tommy McDermott był bardziej wysunięty na pozycję numer 10. George Lloyd i Iwan Morgan tworzyli dwójkę napastników. Salford, które grało bez Dana Udoha, ustawiło się w systemie 3-5-2, a Ryan Graydon wspierał w ataku Cole'a Stocktona.

Mecz zaczął się dość ospale i w ciągu ostrożnych pierwszych 20 minut gospodarze stworzyli dwie okazje do otwarcia wyniku. Najpierw Ossama Ashley oddał potężny strzał z 25 metrów, który minął słupek, a nastepnie Kelly Nmari dośrodkował do nadbiegającego Jorge Granta, którego strzał trafił prosto w Coxa. Salop odpowiedziało dośrodkowaniem Morgana z narożnika pola karnego. Wypożyczony z Brentfordu zawodnik odnalazł w polu karnym Boyle'a, który główkował tuż nad poprzeczką. Od tego momentu pierwsza połowa stała się chaotyczna i tuż przed przerwą, gospodarze w szczęśliwych okolicznościach wyszli na prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym, Cox próbował wybić piłkę, ale ta trafiła w Hoole'a i wpadła do siatki Town.

Cowan dokonał podwójnej zmiany w przerwie, zastępując Perry'ego i Lloyda Nickiem Freemanem i Treyem Ogunsuyim. A sześć minut później Town doprowadziło do remisu. Po długiej fazie natarcia, piłka trafiła do Sanga, a ten znakomitym uderzeniem z 18 metrów pokonał Matty'ego Younga.  Chwilę później, tylko genialna interwencja bramkarza gospodarzy uniemożliwiła Town objęcie prowadzenia, gdy po rzucie wolnym wykonanym przez Benninga, McDermott oddał potężny strzał, który wydawało się że musi trafić do siatki, jednak Young wyciągnął się jak struna i zdołał zatrzymac piłkę. W drugich 45 minutach to Town rządziło bezapelacyjnie ale to Salford było jednak o włos od ponownego objęcia prowadzenia w 64 minucie, kiedy Josh Austerfield po głębokim dośrodkowaniu uderzył głową wprost w poprzeczkę. Jak mówi stare, piłkarskie porzekadło - niewykorzystane sytuacje lubią się mścić - i tak na 14 minut przed końcem meczu Town wyszło na prowadzenie. Benning dośrodkował z rzutu wolnego, a Boyle przechwycił piłkę, znakomicie się obrócił, po czym uderzył wprost w dolny róg bramki. Salford pod koniec meczu starało się wywrzeć silną presję na Salop, ale podopieczni Cowana poradzili sobie z tym zagrożeniem znakomicie, zapewniając drużynie piąte zwycięstwo z rzędu.

Składy:

Salford City: Young, Ashley, Grant (Woodburn 63'), Stockton (Longelo 63'), Nmai, Cooper, Austerfield, Mnoga (Borini 78'), Dorrington (Oluwo 63'), Graydon, Awe.

Niewykorzystani rezerwowi: Howard, Butcher, Ehibhatiomhan.

Shrewsbury Town: Cox, Hoole, Boyle, Ruffels, Berkoe, Sang, Perry (Freeman 46'), Benning, McDermott (Clucas 69'), Lloyd (Ogunsuyi 46'), Morgan (Anderson 96').

Niewykorzystani rezerwowi: Brook, Ojinnaka, Stubbs.

Frekwencja: 2540  osób.

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.