4 minut czytania
08 Aug
08Aug

Trener Cowan klasycznie już, zdecydował się na ustawienie 3-4-1-2 w pierwszym meczu tego sezonu. W bramce stanął Will Brook, a Sam Stubbs, Will Boyle i Josh Ruffels utworzyli trójkę obrońców. Arkell Jude-Boyd rozpoczął mecz na prawym skrzydle, a były zawodnik Salford, Kevin Berkoe, grał na lewej stronie. Willi Gray i Tom Sang grali w pomocy, a Isaac Fletcher był bardziej wysunięty na pozycję numer 10. George Lloyd i Josh Davison grali w ataku. Salford ustawiło się w formacji 4-2-3-1 z MacAuleyem Langstaffem jako środkowym napastnikiem. Kelly Nmai grał na lewym skrzydle, Kallum Ceasy na środku, a Luke Molyneux na lewej.

Gospodarze stworzyli szansę już w pierwszej minucie, kiedy Molyneux zmusił Brooka do rutynowej interwencji półwolejem z okolic pola karnego. Pomijając tą akcję, to Salop kontrolowało początkową fazę meczu. Podopieczni Cowana agresywnie atakowali, nie mając piłki, i inteligentnie ją wykorzystywali, mając przewagę w pierwszej części spotkania. Salford wciąż stwarzało jednak zagrożenie, a niskie dośrodkowanie Joe Powella ostatecznie dotarło do Nmaia, którego strzał został pewnie przechwycony przez Brooka. Na drugim końcu boiska Ruffels dośrodkował prosto do Lloyda, który główkował tuż obok bramki. Następnie głową strzelał Fletcher po dośrodkowaniu Jude'a-Boyda, jednak ta próba została zablokowana. Town było o centymetry od przełamania impasu tuż przed upływem 30 minuty gry. Fletcher wbiegł z lewej strony, po czym podał do Sanga w polu karnym, a pomocnik posłał fantastyczny strzał tuż obok dalszego słupka. Salop nadal pukało do drzwi i prawie objęło prowadzenie po rzucie rożnym ale Will Aimson zablokował strzał Lloyda i drużyny schodziły do szatni przy wyniku 0 - 0.

W pierwszej połowie Town było lepszym zespołem i zasłużenie objęło prowadzenie krótko po wznowieniu gry. Fletcher świetnie dośrodkował i zmusił Norrisa do interwencji z bliskiej odległości, lecz bezpańska piłka trafiła do Davisona, który pewnie trafił w dolny róg bramki. Salford odpowiedziało, a Boyle popisał się świetną interwencją, broniąc potężny strzał Cesaya. To jednak Town stworzyło kolejną dużą okazję w meczu, ponieważ gospodarze musieli dwukrotnie w ostatniej chwili zablokować strzały Lloyda i Graya. Na 15 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Sam Stubbs otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji, czerwoną kartkę i Shrewsbury musiało kontynuować grę w dziesiątkę. Chwilę później Salford wyrównał po rzucie rożnym, który trafił do Malcolma, a ten strzelił przez morze przeciwników i trafił do siatki. Dzięki przewadze liczebnej gospodarze wyglądali groźniej, a rezerwowy Abraham Odoh strzelił nad bramką z ośmiu metrów, choć powinien był zrobić to lepiej. Salford prawie wygrał w doliczonym czasie gry, gdy Aimson uderzył głową w kierunku bramki po rzucie rożnym, ale Brook ustawił się idealnie. Sekundę później Aimson został wyrzucony z boiska po sprzeczce z ławką rezerwowych Salop, co sprawiło, że obie drużyny przystąpiły do rzutów karnych w osłabionych składach.

Konkurs rzutów karnych Shrewsbury Town rozstrzynęło na swoją korzyść ale nie bez problemów. Z 11 metra nie strafiali: Sang, Price, Ruffels i Hoole. Natomiast skutecznością wykazali się Gbode, Turner-Cooke, Boyle oraz Jude-Boyd.

Składy drużyn:

Salford City: Norris, Aimson, Powell, Langstaff, Nmai (Odoh 72'), Butcher (Grant 63'), Turton, Cesay (Graydon 63'), Oluwo, Carson (Udoh 88'), Molneux (Malcolm 63').

Niewykorzystani rezerwowi: Long, Awe, Cooper, Austerfield.

Shrewsbury Town: Brook, Stubbs, Boyle, Ruffels, Jude-Boyd, Sang, Gray (Price 73'), Berkoe, Fletcher (Hoole 77'), Lloyd (Turner-Cooke 79'), Davison (Gbode 73').

Niewykorzystani rezerwowi: Proctor, Lee, Pendleton, England, Aiston.

Frekwencja: 1439 osób. (497 kibiców Shrewsbury Town).

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.