Trener Michael Appleton dokonał jednej wymuszonej zmiany w składzie, który w zeszły weekend zaliczył imponujący występ w Walsall. Po nabawieniu się drobnej kontuzji, Anthony Scully stracił miejsce w kadrze meczowej, a Tommy McDermott wszedł do wyjściowej jedenastki. Oznaczało to, że Town pozostało w formacji 3-4-1-2, a Will Brook nadal stał na bramce. Trójkę obrońców tworzyli Luca Hoole, Tom Anderson i Will Boyle, a Ismeal Kabia i Sam Clucas grali na pozycjach wahadłowych. Do Josha Ruffelsa dołączył Taylor Perry w środku pola, a McDermott awansował na pozycję numer 10. John Marquis i George Lloyd zagrali w ataku. Chesterfield ustawił się w formacji 4-2-3-1, a Bonis był środkowym napastnikiem. Liam Mandeville i Dylan Duffy grali na skrzydłach, a Ronan Darcy na pozycji 10.
Town rozpoczęło niesamowicie szybko i miało trzy dobre okazje w ciągu pierwszych siedmiu minut. Pierwszy McDermott podał do Kabii prawym skrzydłem, a wypożyczony z Arsenalu zawodnik dośrodkował nisko do Clucasa którego strzał został dobrze obroniony przez bramkarza gości, Zacha Hemminga. Następnie na strzał zdecydował się Lloyd, który potężnym półwolejem uderzył w kierunku bramki, ale obrońca dobrze go zablokował. Następnie Clucas miał kolejną okazję, gdy McDermott zagrał do niego w wolne miejsce w narożniku pola karnego. Lewy skrzydłowy dobiegł do piłki i uderzył bez przyjęcia, jednak potężny strzał przeleciał nad poprzeczką. Chociaż dobra dynamiku gry utrzymywała się przez całą pierwaszą połowę to jednak nie było więcej godnych uwagi sytuacji bramkowych.
W drugiej połowie Shrewsbury znowu zaczęło na wysokim poziomie i McDermott miał dwi kolejne okazje jedna po drugiej. Obie były półwolejami po podbiciach Marquisa i Andersona. Wypożyczony pomocnik Burnley nie trafił jednak w cel ani razu, oba strzały minęły bramkę. Town zdecydowanie pożałowało zmarnowanych okazji, gdy w 61 minucie goście objęli prowadzenie. Napastnik Bonis przełamał impas, przejmując podanie Lewisa Gordona z rzutu rożnego i obracając się, po czym oddał niski strzał obok Brooka. Z czasem widać było u zawodników zmęczenie i im bliżej końca meczu tym mniej było okazji bramkowych. Rezerwowy James Berry miał doskonałą okazję, aby podwoić prowadzenie swojej drużyny w 88 minucie, strzelając z rogu pola karnego. Jego strzał minął jednak dalszy słupek. To jednak nie miało znaczenia, ponieważ goście utrzymali prowadzenie do końca spotkania i zdobyli trzy punkty.
Składy:
Shrewsbury Town: Brook, Hoole, Anderson, Boyle, Kabia, Perry, Ruffels, Clucas, McDermott (England 76'), Marquis (Sang 85'), Lloyd (Aneke 85').
Niewykorzystani rezerwowi: Harrison, Benning, Stubbs, Gray.
Chesterfield FC: Hemming, Naylor, McFadzean, Mandeville, Stirk, Bonis (Grigg 77'), Duffy (Berry 69'), Gordon, Dunkely, Darcy (Dickson 90'), Tanton (Daley-Campbell 78').
Niewykorzystani rezerwowi: Boot, Lewis, Butterfield.
Frekwencja: 5890 osób.