Michael Appleton po raz trzeci z rzędu powołał niezmienioną jedenastkę na dzisiejsze starcie. Will Brook kontynuował grę w bramce, a Sam Clucas, Boyle, Sam Stubbs, Tom Anderson i Luca Hoole bronili w obronie. Dwójka pomocników: Isaac England i Josh Ruffels ulokowali się tuż za Anthonym Scullym i Kabią. George Lloyd był jedynym napastnikiem. Gospodarze wystawili w środku pomocy najskuteczniejszego strzelca, Lewisa Simpera, a na czele formacji stał Ashley Nadesan.
W ciągu pierwszych 12 minut meczu sędziowie pokazali trzy żółte kartki, w tym jedną dla Davida Ogbonny za faul na Kabii, co mogło skutkować surowszą karą. W początkowej fazie meczu niewiele było okazji, choć Brook musiał popisać się znakomitą interwencją, uniemożliwiając Clucasowi zdobycie samobójczej bramki głową. Młody bramkarz zareagował bardzo inteligentnie na niecelną próbę Clucasa w 18 minucie, która nie przyniosła zagrożenia. Sutton, które zaczęło lepiej mecz, chwilę później stworzyło sobie własną okazję, ale Kai Jennings trafił z rzutu wolnego w słupek. Kolejna akcja meczu również należała do gospodarzy, ale rozstrzygnięcie przyszło dopiero przed przerwą. Simper podał piłkę do Jaydena Harrisa, który trafił w poprzeczkę z krawędzi pola karnego.
Appleton wypuścił swoją drużynę na drugą połowę z nową energią i w ciągu dwóch minut drugiej połowy mieli dwie doskonałe okazje, by objąć prowadzenie. Po pierwsze, zaraz po rozpoczęciu gry Scully podał do Kabii prawym skrzydłem, a wypożyczony z Arsenalu zawodnik dośrodkował. Boyle przejął piłkę na skraju pola karnego, gdzie został sfaulowany. Scully podszedł do rzutu wolnego, ale jego strzał został skutecznie obroniony przez Jacka Simsa. Kilka sekund później Salop trafiło w poprzeczkę. Gospodarze odpowiedzieli, a Simper trafił w poprzeczkę po drugiej stronie boiska. Brook szybko opanował piłkę pod nogami Harrisa i uniemożliwił gospodarzom objęcie prowadzenia, a wszystko to w ciągu zaledwie siedmiu minut drugiej połowy. Salop kontynuowało grę w miarę zbliżania się do 60 minuty gry, a Sims był zmuszony do trzech obron w ciągu minuty, uniemożliwiając dwukrotnie strzały Kabii i jeden Scully'ego. Na nieco ponad 20 minut przed końcem meczu gospodarze przełamali impas, gdy Jennings wpakował piłkę do siatki z rzutu rożnego. Sytuacja dla Town pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy dziesięć minut później Ruffels został odesłany do szatni za drugą żółtą kartkę. Kabia nadal tryskał energią w Shrewsbury, a młody napastnik zmusił Simsa do niesamowitej interwencji, strzelając piłkę, która wydawała się być skazana na górny róg bramki. Gdy na tablicy widniała 91 minuta gry, Salop w końcu oddało strzał. Kabia powtórzył dokładnie to, co zrobił chwilę wcześniej, z tą różnicą, że Sims nie zdołał zbliżyć się do piłkii, a piękny strzał trafił do siatki, dając drużynie upragniony remis. Po wyrównaniu, sytuacja na boisku również się poprawiła. W 94 minucie Ogbonna otrzymał również drugą żółtą kartkę, co dało wynik 10 na 10 na czas dogrywki.
Town potrzebowało tylko kilku sekund dogrywki, aby objąć prowadzenie, ponieważ Marquis dobrze przejął niedokładne podanie i spokojnie umieścił piłkę w siatce. Shrewsbury Town powinno było zdobyć kolejną bramkę w ciągu dziesięciu minut, gdy długie podanie dotarło do Chuksa Aneke, który uniknął pułapki ofsajdowej. Marquis dał Aneke szansę, by wycelować, ale jego strzał minął słupek.
W drugiej połowie dogrywki Junior Eccleston został wyrzucony z boiska za uderzenie łokciem Aneke. Po rzucie wolnym, który Anderson wykorzystał głową, piłka trafiła do siatki, ale Marquis był na spalonym i gol został anulowany. To jednak nie miało znaczenia, ponieważ drużyna Appleton utrzymała prowadzenie i zapewniła sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek.
Składy:
Sutton United: Sims, Simper, Nadesan (Crichlow 66'), Pruti, Taylor (Vaz 106'), Ogbonna, Harris (Bell 100'), Taylor, Eccleston, Jennings, Muller (Jones 77').
Niewykorzystani rezerwowi: Aziaya, Vorster, Tizzard, Dabre.
Shrewsbury Town: Brook, Boyle, Stubbs (Sang 82'), Anderson, Clucas, Hoole, Ruffels, Anglia (Perry 62'), Scully (Marquis 77'), Kabia (McDermott 91'), Lloyd (Aneke 77').
Niewykorzystani rezerwowi: Harrison, Benning, Biggins, Gray.
Frekwencja: 2504 osób.