1 minut czytania
10 Jan
10Jan

Trener Appleton zdecydował się na ustawienie 3-4-2-1 na wyjazd na Molineux. Elyh Harrison zajął miejsce w bramce, a Luca Hoole, Tom Anderson i Will Boyle utworzyli trójkę obrońców. Były zawodnik Wolves, Taylor Perry, grał w pomocy u boku Josha Ruffelsa. Ismeal Kabia na prawym skrzydle, a Sam Clucas na lewym. Marquis i Tommy McDermott grali na pozycjach dziesiątek, a Iwan Morgan zadebiutował w ataku. Inny nowy nabytek, Trey Ogunsuyi, rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Wilkom udało się wystawić drużynę pełną reprezentantów kraju. Ustawiając się w systemie 3-5-2, Strand Larsen i Hee-Chan Hwang prowadzili w ataku.

Drużyna Premier League rozpoczęła mecz niezwykle szybko i objęła prowadzenie już po dziewięciu minutach. Hwang przedarł się za obronę Town i, mając do czynienia z nacierającym Harrisonem, podał piłkę wzdłuż bramki do swojego partnera z ataku, Standa Larsena. Norweg bez jakichkolwiek trudności umieścił piłkę w pustej bramce. Arias podwyższył na 2:0 w 12 minucie, dobierając się do podania Stranda Larsena i spokojnie wbijając piłkę w dolny róg bramki. Drużyna Michaela Appletona nie dawała za wygraną i kontynuowała ataki, a 15 minut później Marquis odrobił połowe strat. Kapitan Town przejął piłkę i popędził w stronę pola karnego, gdzie trafił na Ariasa. Kolumbijczyk rzucił się do ataku, powalając Marquisa na ziemię, a sędzia nie miał innego wyboru jak wskazać na punkt oddalony o 11 metrów od bramki. Doświadczony napastnik Town w 26 minucie podszedł do piłki i spokojnie wykorzystał rzut karny. Shrewsbury wydawało się rozkręcać i prezentować niezłą gre która mogła przybliżyć ich do zdobycia kolejnej bramki. Sytuacja stała się jednak trudniejsza, gdy błąd Harrisona został wykorzystany przez Stranda Larsena, który wpakował piłkę do pustej bramki, ustalając wynik na 3:1.

W drugiej połowie obie drużyny kontynuowały ofensywę. Clucas mógł zmniejszyć stratę o połowę, gdyby nie wybicie Santiago Bueno z linii bramkowej, po dobrym strzale z rogu boiska z sześciu metrów. Strzelcy z Premier League szybko powiększyli prowadzenie, a Strand Larsen tuż przed upływem godziny gry strzelił gola, zapewniając sobie hat-tricka. W kolejnej akcji Harrison popisał się fenomenalną paradą, broniąc kolejny strzał Norwega w tym meczu. Bramkarz popisał się świetnym refleksem i obronił strzał głową napastnika z czterech metrów. Na 15 minut przed końcem meczu do akcji wkroczyli student trzeciego roku Jack Loughran i nowy nabytek Trey Ogunsuyi, dołączając do Marquisa w ataku. Na kilka minut przed końcem meczu Rodrigo Gomes wpisał się na listę strzelców, strzelając z pola karnego, podwyższając wynik na 5:1. W doliczonym czasie gry padł szósty gol, gdy Arokodare z bliskiej odległości dobił piłkę, kończąc dzień.

Składy:

Wolverhampton Wanderers: Johnstone, Doherty, S. Bueno, Wolfe, Andre, J. Gomes (Mane 60'), Stand Larsen (Arokodare 74'), Arias (Lima 84'), Hwang (Lopez 74'), Krejci, Tchatchoua (R. Gomes 60').

Niewykorzystani rezerwowi: Bentley, H. Bueno, Mosquera, Chirewa.

Shrewsbury Town: Harrison, Hoole, Anderson, Boyle, Kabia, Ruffels (Loughran 74'), Perry, Clucas, McDermott, Marquis, Morgan (Ogunsuyi 74').

Niewykorzystani rezerwowi: Brook, Benning, Lloyd, Aneke, Stewart, England, Gray.

Frekwencja: 24 258 osób.

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.